Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2018, Maj4 - 0
- 2018, Kwiecień7 - 0
- 2018, Marzec2 - 0
- 2018, Luty2 - 0
- 2018, Styczeń2 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2013, Maj1 - 2
- 2012, Lipiec5 - 3
- 2012, Czerwiec1 - 0
- 2012, Maj20 - 1
- 2012, Kwiecień11 - 1
- 2012, Marzec13 - 0
- 2012, Luty17 - 1
- 2012, Styczeń15 - 0
- 2011, Grudzień17 - 0
- 2011, Listopad23 - 2
- 2011, Październik25 - 0
- 2011, Wrzesień13 - 0
- 2011, Sierpień27 - 0
- 2011, Lipiec24 - 5
- 2011, Czerwiec25 - 0
- 2011, Maj20 - 2
- 2011, Kwiecień21 - 0
- 2011, Marzec21 - 5
- 2011, Luty16 - 1
- 2011, Styczeń22 - 6
- 2010, Grudzień3 - 0
Licznik odwiedzin
Dane wyjazdu:
13.50 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Romet Wagant
Czarny piątek
Piątek, 14 stycznia 2011 · dodano: 14.01.2011 | Komentarze 1
Jak to mówią nieszczęścia chodzą parami.Pojeździłem trochę po mieście w celu kupienia śruby do statywu. Nie dość, że w trasie złapał mnie deszcz, to jeszcze czekałem w sklepie ponad 30min.Jakby tego było mało, okazało się że nie ma nakrętek mimo że są na stanie magazynowym.Będę musiał pojechać jeszcze raz, ale już w lepsza pogodę. Jadać zadawałem sobie w myślach pytanie gdzie jest k... śnieg? Jakby była porządna zima pewnie jeździł bym teraz na nartach. Kategoria miasto
