Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2018, Maj4 - 0
- 2018, Kwiecień7 - 0
- 2018, Marzec2 - 0
- 2018, Luty2 - 0
- 2018, Styczeń2 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2013, Maj1 - 2
- 2012, Lipiec5 - 3
- 2012, Czerwiec1 - 0
- 2012, Maj20 - 1
- 2012, Kwiecień11 - 1
- 2012, Marzec13 - 0
- 2012, Luty17 - 1
- 2012, Styczeń15 - 0
- 2011, Grudzień17 - 0
- 2011, Listopad23 - 2
- 2011, Październik25 - 0
- 2011, Wrzesień13 - 0
- 2011, Sierpień27 - 0
- 2011, Lipiec24 - 5
- 2011, Czerwiec25 - 0
- 2011, Maj20 - 2
- 2011, Kwiecień21 - 0
- 2011, Marzec21 - 5
- 2011, Luty16 - 1
- 2011, Styczeń22 - 6
- 2010, Grudzień3 - 0
Licznik odwiedzin
Dane wyjazdu:
33.18 km
0.00 km teren
01:19 h
25.20 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Mityczny Szkot
Bratkowice
Niedziela, 14 sierpnia 2011 · dodano: 14.08.2011 | Komentarze 0
Dzisiaj wreszcie miałem trochę czasu żeby wsiąśc na scotta. Przed południem ćwiczenie wpinania i wypinania z pedałów spd sl. Naczytałem się rożnych dziwnych histori o glebach i trochę miałem stresa, ale wszystko poszło gładko i nie rozj.. kolarzówy jak spiewą NAS :p. Muszę stwierdzić że takie pedały to piękna sprawa :)Po południu pojechałem do Bratkowic. Po pierwszej przejażdżce zadowolony jestem w roweru. Waganta przewyższa o lata świetlne, szczególnie jeśli chodzi o sztywność ramy i koła. Nic nie lata na boki , jedzie stabilnie jak po szynach. Ciasna kaseta też fajna sprawa.Teraz pozostaje tylko nabijać km zęby organizm zaadaptował się do nowej maszyny.
\youtube
