Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2018, Maj4 - 0
- 2018, Kwiecień7 - 0
- 2018, Marzec2 - 0
- 2018, Luty2 - 0
- 2018, Styczeń2 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2013, Maj1 - 2
- 2012, Lipiec5 - 3
- 2012, Czerwiec1 - 0
- 2012, Maj20 - 1
- 2012, Kwiecień11 - 1
- 2012, Marzec13 - 0
- 2012, Luty17 - 1
- 2012, Styczeń15 - 0
- 2011, Grudzień17 - 0
- 2011, Listopad23 - 2
- 2011, Październik25 - 0
- 2011, Wrzesień13 - 0
- 2011, Sierpień27 - 0
- 2011, Lipiec24 - 5
- 2011, Czerwiec25 - 0
- 2011, Maj20 - 2
- 2011, Kwiecień21 - 0
- 2011, Marzec21 - 5
- 2011, Luty16 - 1
- 2011, Styczeń22 - 6
- 2010, Grudzień3 - 0
Licznik odwiedzin
Dane wyjazdu:
63.00 km
0.00 km teren
02:46 h
22.77 km/h:
Maks. pr.:58.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Mityczny Szkot
Morskie Oko
Środa, 4 lipca 2012 · dodano: 07.07.2012 | Komentarze 2
Jako że lubię Tatry i wiele już ich schodziłem po powierzchni i wewnątrz. Postanowiłem coś zrobić w nich na rowerze. Ten podjazd chodził mi po głowie już w tamte wakacje ale jeszcze nie miałem roweru.Korzystając z długich dni jako że podjazd chciałem wykonać za dnia bez lampek wybór padł na początek lipca.
Robię standardową trasę Zakopane - Poronin (737m.n.p.m) - Bukowina Tatrzańska - Łysa Polana - Morskie Oko (1405 m.n.p.m)- Jaszczurówka- Zakopane.
#lat=49.269831911835&lng=20.016935&zoom=12&maptype=ts_terrain
Dawno nie byłem tak zmotywowany na osiągnięcie celu obudziłem się bez budzika o 2:50. Zjadłem śniadanie napełniłem bidony i wyjechałem ok 3:50.
Najbardziej się obawiałem podjazdu pod Głodówkę bo musiałem go szybko zrobić aby być przed 5 pod bramką. Ponad miesiąc nie siedziałem na szosie ale jakoś poszło i bez problemu się wyrobiłem.
Niestety okazało się że na parkingu jest stróż całą dobę i mimo że szybko przejechałem to i tak mnie zauważył i dał cynk filancowi.
Ok 5.30 dojeżdzam do Morskiego Oka. Drogę zajeżdża mi strażnik TPN.Informuje mnie że nie wolno poruszać się tutaj rowerem i wypisuje mandat 50 zł.Pierwszy raz mimo ze zapłaciłem mandat spokojnie gadało mi się że strażnikiem.
Zjeżdżam spokojnie i całe szczęście bo 2 razy drogę przebiegły mi sarny. Wcześniej też się na nie natchnąłem zjeżdżając do Łysej Polany. Zwierzęta te mają dziwny odruch zamiast przebiec jezdnie to stają i i się patrzą na człowieka.
Przy bramce jest już bileter który się mnie pyta czy było warto a jemu na to ze nie po to wstawałem o 3 rano żeby tam nie wjechać :)Było WARTO!
Podjazdy za www.gpsies.com
Cel osiagniety. Na następny rok Martinskie Hole.

Poranek nad Morskim Okiem© B4loco
