Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi B4loco z miasteczka Rzeszów. Mam przejechane 5337.58 kilometrów w tym 3.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 26.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy B4loco.bikestats.pl

Licznik odwiedzin

Wpisy archiwalne w kategorii

30-50km

Dystans całkowity:332.03 km (w terenie 3.00 km; 0.90%)
Czas w ruchu:12:47
Średnia prędkość:25.97 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:36.89 km i 1h 25m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
31.05 km 0.00 km teren
01:04 h 29.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Bratkowice

Sobota, 1 października 2011 · dodano: 01.10.2011 | Komentarze 0

Wsiadłem na scotta po dość długiej przerwie.Krótko do Bratkowic.Dzisiaj wietrzny dzień do Bratkowic miałem wiatr boczno-czołowy.Jutro turystycznie jadę w Bieszczady.
Dojazd 3km.
Kategoria 30-50km, szkot


Dane wyjazdu:
30.88 km 0.00 km teren
01:01 h 30.37 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Bratkowice

Niedziela, 28 sierpnia 2011 · dodano: 28.08.2011 | Komentarze 0

Wieczorkiem do Bratkowic. Już się na rowerze czuje coraz lepiej. Jeszcze żeby na na całej trasie był porządny asfalt to by było super. Jakość asfaltu doceniłem jak wyjechałem na Warszawską gdzie 40km/h nie schodziło z licznika aż szkoda że to taki krótki odcinek i na zakończenie. Jednak szybkie pętle najlepiej robić z wykorzystaniem Warszawskiej.
Dojazd 3km rozjazd 3.5km.
Kategoria 30-50km, szkot


Dane wyjazdu:
33.18 km 0.00 km teren
01:19 h 25.20 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Bratkowice

Niedziela, 14 sierpnia 2011 · dodano: 14.08.2011 | Komentarze 0

Dzisiaj wreszcie miałem trochę czasu żeby wsiąśc na scotta. Przed południem ćwiczenie wpinania i wypinania z pedałów spd sl. Naczytałem się rożnych dziwnych histori o glebach i trochę miałem stresa, ale wszystko poszło gładko i nie rozj.. kolarzówy jak spiewą NAS :p. Muszę stwierdzić że takie pedały to piękna sprawa :)
Po południu pojechałem do Bratkowic. Po pierwszej przejażdżce zadowolony jestem w roweru. Waganta przewyższa o lata świetlne, szczególnie jeśli chodzi o sztywność ramy i koła. Nic nie lata na boki , jedzie stabilnie jak po szynach. Ciasna kaseta też fajna sprawa.Teraz pozostaje tylko nabijać km zęby organizm zaadaptował się do nowej maszyny.
\youtube
Kategoria 30-50km, szkot


Dane wyjazdu:
40.00 km 0.00 km teren
01:31 h 26.37 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Pętla

Niedziela, 12 czerwca 2011 · dodano: 12.06.2011 | Komentarze 0

Krótko, ale intensywnie.Pętla przez Budy Głógowskie. Przez pierwsze 20 km pod wiatr. Trochę potrenowałem sile z konieczności. Zacięła mi się przednia przerzutka i musiałem jechać na blacie. Powrót z wiatrem.Rozjazd bez licznika 15 min.Wieczorkiem jeszcze basen.
Kawałek na dziś
\youtube
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
40.91 km 0.00 km teren
01:28 h 27.89 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Pętla

Poniedziałek, 25 kwietnia 2011 · dodano: 25.04.2011 | Komentarze 0

Dzisiaj się trochę frajerowałem. Miałem robić pętle przez Kolbuszową ale się wystraszyłem chmur i deszczyku który zaczął siąpić w okolicach Widełki i skończyło się powrotem przez Budy Głogowskie.Warszawska dzisiaj puściutka porównując do tego co się tu dzieje w dzień powszedni. Stanowczo za krótki dystans.
W lesie jak zwykle śmietnisko.
Leśny serwis opon :) © B4loco
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
40.82 km 0.00 km teren
01:31 h 26.91 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Po pracy

Środa, 20 kwietnia 2011 · dodano: 20.04.2011 | Komentarze 0

Powtórka niedzielnej pętelki. Powrót Warszawską miejscami pod wiatr.
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
41.37 km 0.00 km teren
01:37 h 25.59 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Po chorobie

Niedziela, 17 kwietnia 2011 · dodano: 17.04.2011 | Komentarze 0

Po chorobie i dłuższej przerwie od roweru, postanowiłem przetestować dzisiaj nową pętelkę przez Budy Głogowskie. Asfalt nawet dobry. Jedynie roboty przy autostradzie a co gorsza 2 fajne zakręty z górki w Budach zupełnie dziurawe na całej szerokości jezdni niczym ser szwajcarski, a mogły by być gwoździem programu :(
Wieczorem trochę popływałem na basenie.
Przejazd © B4loco

Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
33.21 km 0.00 km teren
01:25 h 23.44 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Bratkowice w wietrze

Poniedziałek, 7 lutego 2011 · dodano: 07.02.2011 | Komentarze 0

Korzystając z wolnego wybrałem się na krótką przejażdżkę,choć pogoda nie za bardzo rowerowa.Do Bratkowic pod wiatr, szczególnie dawał o sobie znać na polach pod Bratkowicami. Zawsze jeździłem tą trasą w weekendy, dzisiaj zdecydowanie większy ruch. Do tego roboty drogowe i debile w samochodach wymuszający pierwszeństwo.
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
40.61 km 3.00 km teren
01:51 h 21.95 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Po pracy - wyrobisko

Sobota, 29 stycznia 2011 · dodano: 29.01.2011 | Komentarze 0

Po pracy wróciłem trochę zmęczony, ale widząc lampę za oknem postanowiłem przejechać się do Czarnej.Mam nadzieję, że takie słoneczko będzie w poniedziałek jak pojadę na narty.
Ogólnie dobrze się jechało. Między Rudną a Mrowlą jest remont drogi i trzeba było trochę przejechać do płytach betonowych. Asfalt w miarę suchy do Bratkowic.
Bratkowice © B4loco

W Bratkowicach "mądrzy" drogowcy wysypali na zakrętach jakąś mokrą sól.
W Czarnej postanowiłem że pojadę nad wyrobisko.Na drodze dojazdowej trochę mnie wytłukło, pomimo, że wolno jechałem. Trochę żałowałem tej decyzji szczególnie, że równolegle biegnie piękny równy asfalt, a ja racze preferuje jazdę szosą.
Droga do wyrobiska © B4loco

Lecz widok zamarzniętego akwenu trochę to wynagrodził.
Zamarznięte wyrobisko © B4loco

Miejsce mi się spodobało i postanowiłem zrobić krótką przerwę. Wszystko by było fajnie ale zmarzłem w stopy. Myślałem, że intensywna jazda je rozgrzeje, ale się
przeliczyłem. Palce zaczęły mnie boleć jakby ktoś nakłuwał je igłami. Musiałem zatrzymać się na przystanku W Bratkowicach i zrobić mały masaż. Po chwili krążenie wróciło do normy i mogłem spokojnie wrócić do Rzeszowa.
Kategoria 30-50km